Upadłość konsumencka

-

czyli wymazanie długów do zera

Jak pozbyć się komornika i wierzycieli? Całkowitym umorzeniem zobowiązań. Poznaj warunki Upadłości Konsumenckiej, która otwiera drzwi na nowy start. 

“Odbicie się od dna” w przypadku finansów nie jest tylko pustym frazeologizmem. Gdy znajdujemy się w trudnej sytuacji, nie zawsze stać nas na podniesienie się, by spróbować wrócić do normalności, a o dziwo – jest to możliwe. Wbrew pozorom, narastające długi przy nielicznym majątku, bądź nawet jego braku, nie muszą być dla nas końcem świata – w takich sytuacjach zyskujemy na znajomości prawa i umiejętnego z niego korzystania. Dzięki przepisom z 1 stycznia 2015 roku, polskie prawo umożliwia zadłużonym umorzenie wszystkich posiadanych zobowiązań – brzmi zaskakująco – a jednak! Wystarczy tylko spełnić kilka warunków.

Celem Upadłości Konsumenckiej jest doprowadzenie do całkowitego oddłużenia osoby fizycznej i wykreślenia jej po 5 latach z Biura Informacji Kredytowej (BIK), ponadto, na wniosek dłużnika, usunięcia jego danych z rejestrów prowadzonych przez Biuro Informacji Gospodarczej (BIG). Wniosek o Upadłość Konsumencką może złożyć wyłącznie osoba nieprowadząca działalności gospodarczej, nie będąca w stanie regulować swoich zobowiązań w sposób ciągły oraz najlepiej posiadająca nieliczny majątek, bądź go pozbawiona (jeśli jesteś przedsiębiorcą, niedługo przeczytasz o Uproszczonym Postępowaniu Restrukturyzacyjnym, jeśli posiadasz majątek, do którego jesteś przywiązany/a, już w następnym wydaniu poruszymy temat Układu Konsumenckiego i anty-windykacji. Jesteś rolnikiem? W Twojej sytuacji możemy zastosować każde postępowanie!).

Zdjęcie upadłość pierwsze

Upadłość jest nierozłączna ze sprzedażą majątku – jednak “nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Oczywiście zakładając, iż dłużnik takowy posiada (osoba go pozbawiona najzwyczajniej nic nie traci), zarząd nad nim przejmuje syndyk – który zajmuje się jak najbardziej zyskowną sprzedażą, a spieniężony dobytek zostaje przeznaczony na spłatę zobowiązań. Praktycznie jednak klient do czasu licytacji (ok. 12 miesięcy) może wraz z rodziną wciąż z niego korzystać, np. mieszkać w domu. Co więcej, po sprzedaniu lokalu mieszkalnego, dłużnik otrzymuje kwotę pieniężną równą przeciętnemu czynszowi najmu za okres od 12 do 24 miesięcy – taki przywilej nie jest możliwy w przypadku egzekucji komorniczej. Spieniężony majątek wciąż nie pokrywa długu? Nie jest to już problemem upadłego – wszystkie pozostałe zobowiązania zostają umorzone. Zdarza się, iż sąd decyduje się na przyznanie tzw. okresu próbnego, czyli pewnego rodzaju „sprawdzenia” upadłego – w tym przypadku nakazuje mu spłatę niewielkich regularnych rat (nawet po 100 zł) w okresie do 3 lat.

Sprzedaż majątku? Czy to oznacza, że trzeba pozbyć się wszystkiego? Oczywiście, że nie! Mowa przede wszystkim o ruchomościach oraz nieruchomościach, nie dotyczy to rzeczy osobistych. W przypadku wyposażenia domu, przedmioty zakupione przez osobę inną niż dłużnik, nie są jego własnością. Przykładowo: laptop lub telefon dziecka, który został mu sprezentowany przez babcię, czy chrzestną, nie należy do majątku, co oznacza, że nie musimy go sprzedawać.

Jak to działa? Wszystko zaczyna się od przygotowania wniosku – jako firma zbieramy od dłużnika niezbędne dokumenty, informacje, czy oświadczenia, a następnie w ciągu 7 – 30 dni opracujemy, przygotujemy i złożymy wniosek o upadłość w imieniu klienta. Po złożeniu wniosku do sądu i uiszczeniu opłaty sądowej, bada on wniosek i weryfikuje, czy dłużnik spełnił warunki ogłoszenia upadłości, a w szczególności wymóg niewypłacalności. Następnie ogłasza upadłość dłużnika i powołuje syndyka. Z chwilą takiego ogłoszenia następuje zniesienie postępowań egzekucyjnych i sądowych przeciwko upadłemu, nie naliczane są również odsetki za długi niezabezpieczone. Nie musi obawiać się kontynuacji licytacji komorniczej, zabierania pensji i naliczania kosztów komorniczych, czy spraw toczonych przeciwko niemu przez wierzycieli. Po spłacie możliwej części zobowiązań przez syndyka, sąd kończy postępowanie oraz umarza całość pozostałych długów, bez względu na ich wysokość. Podlegają temu również zobowiązania podatkowe i zobowiązania w stosunku do ZUS. Nie dotyczą tego wyłącznie długi wymienione w ustawie – alimenty, grzywny, czy obowiązek zapłaty określony w wyroku karnym. W tym momencie oddłużony rozpoczyna nowy start – bez zobowiązań, całkowicie uwolniony od wierzycieli.

Upadłość drugie

Omówmy to na prostym przykładzie:

Rodzina Kowalskich – dwie osoby pracujące na etacie oraz jedno dziecko. Zamieszkali we trójkę w wynajmowanym mieszkaniu za kwotę 1 200 zł/msc. Gdy miało urodzić się drugie dziecko, wzięli kredyt konsumpcyjny w kwocie 50 000 zł na 5 lat, żeby zapłacić za remont i wyprawkę dla nowego członka rodziny.

          Bank naliczył dla siebie wynagrodzenie oraz odsetki, co sprawiło że kwota końcowa do spłaty wyniosła 65 000 zł. Po upływie 6 miesięcy małżonek utracił pracę i dochód w kwocie 3 000 zł/msc netto. Od tego momentu jedynym źródłem dochodów rodziny została małżonka o zarobkach 3 400 zł/msc netto wraz z zasiłkiem. Koszty i opłaty za kredyt, najem, czynsz oraz pozostałe wynoszą razem 3 250zł. Do dyspozycji na życie pozostaje 150 zł. Kowalscy z każdym miesiącem zaczynają coraz bardziej zadłużać się u rodziny i znajomych. W końcu decydują się na chwilówki, by naprawić relacje z bliskimi i spłacić choć część długów oraz mieć pieniądze na codzienne wydatki. W końcu wpadają w spiralę zadłużenia, próbując spłacić jedną wierzytelność drugą. Dług urasta do poziomu 100 tysięcy, co wydaje się już być sytuacją bez wyjścia. Grozi im również wypowiedzenie najmu mieszkania, gdyż zbyt często opóźniali się z płatnościami – rodzina Kowalskich przestaje już widzieć perspektywy na wyjście z długu.

            Z takiej sytuacji jedynym wyjściem jest Upadłość Konsumencka. Wbrew pozorom, brak majątku działa na dodatkową korzyść Kowalskich. Wystarczyło zgłosić się do odpowiedniej firmy, by przeprowadzić ją w taki sposób, aby pozbyć się całego zobowiązania, bez okresu próby.

 

Natomiast rodzina Nowaków znalazła się w podobnej, lecz nieco innej sytuacji. Posiadają jedno dziecko, mieszkanie oraz samochód. Niestety, ich jedyny syn niespodziewanie zachorował, a możliwe leczenie było bardzo kosztowne i na własną rękę – nierefundowane przez NFZ. Państwo Nowak uzyskują dochód miesięczny na poziomie 4 tysięcy zł wraz z zasiłkiem. Posiadają kredyt hipoteczny o wartości 260 tysięcy, o racie miesięcznej 950 zł. Zaciągają kredyt na operację i rehabilitację 130 tysięcy na okres 5 lat. Zaczyna im brakować pieniędzy na życie, spóźniają się z ratami, aż w końcu bank wypowiada im kredyt. Perspektywa licytacji komorniczej jest przerażająca – ich spieniężony majątek pomniejszony o 15% (przy szacowaniu ceny), następnie 25% (przy I licytacji), a na końcu ponownie o 15% (koszty pobierane przez komornika) nie wystarczy na spłacenie kredytu.

Nowakowie wybierając Upadłość Konsumencką rozwiązują swoje problemy – nie muszą już martwić się, że nie pokryją długu, gdyż po sprzedaniu majątku wszystko zostaje umorzone – zobowiązania znikają, więc zarówno rodzice, jak i dzieci śpią spokojnie. Dzięki widocznym przesłankom społeczno-humanitarnym, nie występuje okres próby. Jeśli Nowakowie chcieliby za wszelką cenę zachować mieszkanie – jest to możliwe. Jak? O tym w następnym naszym artykule.

 

Zachęcamy do umówienia się na darmowe spotkanie, na którym przedstawiamy nasze sugestie wobec sytuacji klientów i odpowiadamy na wszystkie pytania. By skontaktować się z nami, mogą Państwo zadzwonić na nasz numer telefonu: +48 730 833 233 w godzinach 8.00-16.00 lub wypełnić formularz na dole ekranu. Aby dowiedzieć się więcej na temat Upadłości Konsumenckiej, zapraszamy na www.reduktorkapital.pl, gdzie znajdują się szczegółowe odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania na temat tego postępowania oraz nasze pozostałe oferty. Chętnie również odpowiemy na wszelkie pytania telefonicznie, pod numerem telefonu: +48 730 833 233.

Zadzwoń do nas
Lub

Umów się na bezpłatną konsultację